Posty

Wyświetlam posty z etykietą WDW

Z podręcznika zwiadowcy WDW. Ślady pojazdów wojsk NATO.

Obraz
Radziecki zwiadowca musi bezbłędnie rozpoznać sylwetki czołgów, transporterów czy samochodów przeciwnika. Musi także umieć rozpoznawać natowskie pojazdy po śladach gąsienic, to jeden z wielu elementów szkolenia zwiadowcy radzieckich WDW i DSz. Rozpoznawanie  śladów techniki bojowej i środków transportowych. Przy rozpoznawaniu śladów konieczne jest ustalenie rodzaju i ilości techniki wojskowej (transportowej), kierunku przemieszczania się oraz wieku śladu. Szybko i łatwo można określić rodzaj sprzętu wojskowego na podstawie śladów gąsienic, jeśli zna się jego główne cechy, przede wszystkim szerokość gąsienicy, szerokość rozstawu gąsienic, a przede wszystkim wzór odcisku, jaki pozostawia.na ziemi.  Dane dotyczące niektórych głównych rodzajów broni i wyposażenia przeciwnika podano w tabeli 8 oraz na rys. 57 i 58. W związku z tym, zwiadowca musi zawsze mieć przy sobie taśmę mierniczą lub centymetr krawiecki, aby zmierzyć te parametry. Trudniej jest określić typ pojazdu kołoweg...

"STROPOREZ". Nóż radzieckiego spadochroniarza.

Obraz
  Stroporez to nic innego jak nóź spadochroniarza, który przeznaczony jest do przecinania linek spadochronu i zawiesia w sytuacjach awaryjnych. W radzieckich wojskach powietrznodesantowych (WDW) używano kilka rodzajów stroporezów. Początkowo za nóż spadochroniarza służył zwykły składany nóż sierpak, znany z ogrodnictwa i będący także na wyposażeniu toreb medycznych. Sierpak dla spadochroniarza został delikatnie dostosowany dla WDW poprzez dodanie metalowego ucha pozwalającego dowiązać do noża linkę. W końcu lat 50. XX wieku do wyposażenia WDW wszedł sprężynowy nóż spadochroniarski, popularnie nazywany „ PN-58” (ros. ПН–58). Dlaczego taka nazwa? Prawdopodobnie pochodzi ona od modelu spadochronu ratunkowego PN-58, kiedy to wraz z tym modelem spadochronu wprowadzono też nowy nóż spadochroniarski. PN-58 ma obustronnie zaostrzoną, chromowaną, głownie długości 70 mm, która dla bezpieczeństwa jest zaokrąglona na szczycie. Głownia pod wpływem ściśniętej sprężyny wysuwa się z rękojeści...

Szynele i płaszcze w 83. Samodzielnej Brygadzie desantowo-Szturmowej 1986-1990.

Obraz
  Było już o kurtkach zimowych w 83. Samodzielnej Brygadzie Desantowo-Szturmowej, teraz pora na bardziej tradycyjne okrycie wierzchnie – szynele i płaszcze. Paradny oficerski szynel dwurzędowy. Wełniany dwurzędowy szynel w kolorze… stalowo – mysim, był noszony do munduru paradnego i paradno-wyjsciowego przez oficerów, chorążych i żołnierzy służby nadterminowej. Szynel uszyto z bardzo przyjemnej w dotyku i miękkiej wełny a zapinany jest na guziki. Naramienniki szare, płaszczowe patki kołnierzowe niebieskie, korpusówki WDW złote. W 83. SBDSz do munduru paradnego i paradno-wyjsciowego „zawodowi” nosili go obowiązkowo. Paradny dwurzedowy szynel oficerski. Szynel oficerski dwurzędowy do munduru codziennego i polowego. Wełniany dwurzędowy szynel w kolorze ochronnym przeznaczony był dla oficerów, chorążych i żołnierzy służby nadterminowej do noszenia z mundurem codziennym i polowym. Naramienniki w kolorze ochronnym z gwiazdkami w kolorze złotym, płaszczowe niebieskie patki kołnierzowe z ...

Radziecki zasobnik desantowy GK-30-U.

Obraz
Wszystko czego nie da się spakować do radzieckiego RD-54, a mieści się w nim niewiele, jakoś desantować trzeba. Do tego, w desancie powietrznym, służą różne zasobniki i platformy desantowe. Pod koniec lat 70. XX wieku w Armii Radzieckiej podjęto decyzje o ulepszeniu i unowocześnieniu dotychczas użytkowanych małych zasobników desantowych GK-30 serii 2 i GK-30R. W 1980 roku na wyposażenie wszedł nowy zasobnik desantowy GK-30-U (ros. Грузовой контейнер ГК-30-У). Radziecki zasobnik desantowy GK-30-Ur, wersja do desantowania radiostacji. Radziecki zasobnik desantowy GK-30-Ur, widoczne szelki i taśma desantowa. Radziecki zasobnik desantowy GK-30-Ur widoczne oznaczenia modelu i roku produkcji 1984. Wśród radzieckich desantowców kontener ten był nazywany „ trzydziesty – uniwersalny”. Nowy zasobnik można używać podczas skoków z wysokości do 8000m i przy prędkości zrzutu do 500 km/h. W zasobniku GK-30-U, w porównaniu do wcześniejszych modeli: przeprojektowano sposób zapinania pokrowca zasobni...

Renowacja ASU-85.

Obraz
 Zachęcamy do wsparcia bardzo zacnej inicjatywy: renowacja działa samobieżnego SU-85 (ASU-85). Pomóc można pod tym linkiem

OZ czyli znak rozpoznawczy białogardzkiej 83. Samodzielnej Brygady Desantowo-Szturmowej.

Obraz
  OZ białogardzkiej Brygady. Tak, tak...było coś takiego w 83 SBDSz, i nie tylko w niej, ale w całej Armii Radzieckiej. I nie jest to bynajmniej mityczna kraina z powieści Bauma "Czarnoksiężnik z krainy Oz" . Zatem co to jest OZ? To nic innego jak znak rozpoznawczy, identyfikacyjny (ros. Опознавательный знак - ОЗ ) jednostki wojskowej. Czasami też nazywany znakiem taktycznym jednostki i służył do szybkiej identyfikacji swoich pojazdów. Białogardzka Brygada też taki znak posiadała, a był min biały rąb wpisany w biały trójkąt. Znaki te nanoszono z szablonu na burty i tył TYLKO pojazdów bojowych które posiadały numer taktyczny, w Brygadzie były to BMD-1 i BTR-D. BTR-D z 1. baterii dywizjonu artylerii białogardzkiej 83. Samodzielnej Brygady Desantowo-Szturmowej, rok 1987. Piktogram taki miał wymiary ok. 30x30 cm a jego wzór był zatwierdzany przez nadrzędnego dowódcę jednostki, w przypadku 83SBDSz było nim Naczelne Dowództwo Wojsk Zachodniego Kierunku Strategicznego Armii Radzi...

Carey Schofield „Komandosi rosyjscy”. Recenzja.

Obraz
  Carey Schofield „Komandosi rosyjscy”. Czy są książki, których lepiej nie czytać? Tak, są! Do takich należy książka pani Carey Schofield „Komandosi rosyjscy" , wydanej przez Bellonę w roku 1996 (angielskie wydanie to rok 1993), w tłumaczeniu Alicji Kędzierskiej. Zacznijmy od tytułu, który jest ogromnie mylący. O komandosach rosyjskich jest tam tyle co kot napłakał, gro tekstu jest o czasach radzieckich. Oryginalny tytuł „The Russian Elite: Inside Specnaz and the Airborne Forces” jest już bardziej odpowiedni do treści, jaką mamy zawartą w tej książce. Nie można było przetłumaczyć na polski? O czym zatem jest ta książka? Tak naprawdę… to ciężko powiedzieć. Jest o wszystkim i o niczym konkretnie. Autorka już we wstępie opisuje jak zbierała materiał do publikacji, jak ciężko się było jej się przebić przez wojskowy radziecki i rosyjski „beton” gdy jeździła po jednostkach wojskowych, jak chcieli ją naciągnąć na kasę na każdym kroku i jak się nie dawał i uparcie parła do spotkania...